fbpx

Premiera plakatu spektaklu „50 słów”

Kochamy historie o miłości. Nic tak się nie sprzedaje, jak obietnica spełnienia romantycznych pragnień, ubrana w niezbyt konkretną, a jednak znaną wszystkim perspektywę czasową „długo i szczęśliwie”. Kupili ją również Lena i Adam, bohaterowie sztuki „50 słów” Michaela Wellera, którą będzie można obejrzeć już 5 i 6 listopada na deskach Teatru Kamila Maćkowiaka.

Lenę (Maria Seweryn) i Adama (Kamil Maćkowiak) poznajemy po 10 latach małżeństwa, w pierwszy wieczór, który spędzają bez 9-letniego syna. Wyjątkowa okazja budzi w małżonkach spore oczekiwania – on liczy na świetny seks, ona – że wreszcie nadrobi zaległości w pracy i zrelaksuje się przy kieliszku wina. Banał? Nic z tych rzeczy. Tekst Wellera to złożone studium relacji międzyludzkich, które demitologizuje obraz romantycznego związku dwojga osób, jednocześnie we wzruszający sposób oddaje prawdę o miłości, w której mieści się niemal wszystko: bliskość, nienawiść, zmęczenie, odrzucenie, uważność, wierność, pragnienie, egoizm, rutyna, wołanie o czułość, a zwłaszcza rozczarowanie – sobą i partnerem. Jedno słowo nie wystarczy, żeby opisać to, co dzieje się między najbliższymi sobie ludźmi, ogarniętymi niewypowiedzianą samotnością.

Ze sceny padają gorzkie słowa, jak choćby definicja małżeństwa jako związku dwojga ludzi, którzy się wciąż rozczarowują. Pojawia się wątek wyboru między karierą a macierzyństwem, kryzysu męskości, presji posiadania dzieci, uciekania się do kłamstwa dla dobra drugiej osoby. To opowieść o miłości takiej, jaką jest: krucha, niedoskonała, pełna nadziei i potrzeb, jak dwoje ludzi, którzy ją tworzą.

Czy Lena i Adam, którzy w jeden wieczór dowiadują się o sobie wzajemnie więcej, niż przez całe małżeństwo – a przynajmniej wreszcie mają odwagę, żeby tę prawdę zobaczyć – są w stanie i będą chcieli zweryfikować swoje pomysły na wspólne życie? Czy znajdą w sobie przebaczenie, miejsce na autentyczność partnera lub determinację, aby od teraz pójść osobnymi drogami? I, co chyba najciekawsze, czy podejmą decyzję sami, czy znów wygrają kulturowe oczekiwania, wobec tego, co im wolno, a czego się nie robi (choćby dla dobra dziecka)?

Teatr Kamila Maćkowiaka wraca do tytułu, który podbił serca łodzian i był grany w innej obsadzie (w roli Leny występowała Katarzyna Cynke) do 2020 roku. Można śmiało stwierdzić, że te dwa lata wystarczyły, aby świat, w którym żyjemy, zmienił się diametralnie. Dlatego wydźwięk spektaklu dla wielu widzów może być już zupełnie inny. Opowieść o najbardziej uniwersalnym z uczuć – miłości – okazuje się być świetnym pretekstem do zastanowienia się, co przeżywanie bliskości mówi o nas samych.

 

Autor: Michael Weller

Reżyseria i scenografia: Waldemar Zawodziński

Tłumaczenie: Bogusława Plisz-Góral

Opracowanie muzyczne: Kamil Maćkowiak

Kierownik produkcji: Joanna Dutkowska

Asystent/inspicjent: Anna Bednarek